wtorek, 25 lutego 2014

Rozdział 10


















*MELANIE*

Byłam rozespana, nie wiedziałam co się dzieje, ale kiedy poczułam, iż ktoś mnie całuje od razu wiedziałam kto to. Nie mogłam się powstrzymać, by mu go nie oddać. Pogłębiałam pocałunek z sekundy na sekundę. Jego usta – zawsze tak cholernie podniecające. 

-  Chyba .. chyba nie powinniśmy,  Zayn – wydukałam między pocałunkami

Nie wierzyłam, że to powiedziałam, przecież tego chciałam ! Ale mój mózg zaczął przebijać serce. 1:0 dla mózgu. 

- mhhmm .. – mruknął pod nosem

Wpatrywał się we mnie tymi swoimi brązowymi tęczówkami co doprowadzało mnie do szału ! Zawsze im ulegałam. 

- Nienawidzę cię, rozumiesz ?! Nienawidzę ! – powiedziałam prosto w jego oczy
- Ja ciebie też nienawidzę, z całego serca. Ale .. czy tak na siebie działają dwie osoby, które naprawdę się nienawidzą ? – zapytał
- Niby jak ? – lekko zdezorientowana zapytałam

Wpił się w moje usta. Językiem gładził delikatnymi ruchami mój, przejeżdżając chwilami po podniebieniu. Rozkoszowałam się tym uczuciem najdłużej jak tylko mogłam.  

- Więc widzisz .. tak się nie zachowują osoby, które się nienawidzą, nie sądzisz ? – cmoknął mnie w czubek nosa
- Ochh .. puść mnie ! 

Jego uścisk bardziej się uciaśnił, a mi na wspomnienie co się wydarzyło, zaczęły lecieć łzy. On przerażony nie wiedział co robić. Szybko mnie puścił, a ja usadowiłam się w pozycji siedzącej oraz siadłam, schowałam twarz w dłonie i zaczęłam płakać. 

Przerażenie w jego oczach wzrosło. Nie wiedział dlaczego tak zareagowałam, przecież zawsze było inaczej. Ale czasy się zmieniają, ludzie się zmieniają. 
 
Poczułam jak Zayn całuje mnie delikatnie po ramieniu oraz obejmuje ręką. Zadrżałam. 

- Skarbie, co się dzieje ? Wszystko dobrze ? Czemu tak reagujesz ?
- N-n-nie-e  waż-n-ne  - zająkałam – I, nie mów tak do mnie, dobra ? Nie będzie już nigdy tak jak dawniej, rozumiesz ?!
- Widzę, że teraz następuje ta twoja zmiana humorku Melanie ..
- Po prostu przestań. – powiedziałam poddając się

Wstałam, otarłam łzy oraz jak gdyby nigdy nic skierowałam się do kuchni. Na lodówce widniała karteczka od mamy o treści: 

,,Pojechałam na jakiś czas do babci, jeśli macie ochotę dojedźcie. Całuję, mama ‘’

Odrzuciłam ją na bok i zajrzałam do lodówki w celu wyciągnięcia składników potrzebnych do naleśników. Oczywiście nie było nic treściwego. Na półkach w lodówce było jedynie masło, trochę sera i ogólnie takie bzdety. 

Ruszyłam szybko do siebie, założyłam TO , wyprostowałam włosy, nałożyłam lekki makijaż. Skierowałam się na dół, gdzie zaczęłam zakładać swoje buty. W tym samym momencie Niall schodził na dół. 

- Gdzie ty idziesz ? – zapytał rozespany
- Do sklepu, chciałabym zjeść śniadanie. W lodówce nic nie ma, a mama wyjechała. – oznajmiłam obojętnie
- Co? Jak to ‘wyjechała’ ? Nic nie rozumiem ! – krzyknął pod koniec
- Jest karteczka w kuchni. Ja wychodzę, zaraz powinnam wrócić.
- Nie, nie, nie moja droga. Sama nigdzie się nie wybierasz. Skoro nie ma mamy, ja się tobą zajmuję.
- Chyba coś ci się pomyliło. Jestem dorosła ! Nie będziesz mi mówił co mam robić ! – krzyknęłam rozzłoszczona
- I co z tego ! Wiesz ile niebezpieczeństw czyha na zewnątrz !?
- Wiesz idioto, że nawet w domu coś mi się może stać ?! Zresztą … popieprzyło cię czy jak ? Wychodzę i koniec.
- Zaaynn ! – zawołał go Niall
- Jego tu po co wołasz ? – zapytałam zdziwiona – W sumie, w dupie to mam. 

Złapałam już klamkę od drzwi kiedy Horan mocno przytrzymał moje ramię co uniemożliwiło mi wyjście z domu. Stanęłam grzecznie czekając  na rozstrzygnięcie rozmowy Malika z Horanem. 

- Czego ty chcesz stary ?
- Jesteś bardzo czymś zajęty ? Mogę mieć prośbę ?
- No jasne stary, o co chodzi  ?
- Poszedłbyś z nią do sklepu ? Martwię się o nią, ma głupie pomysły. – wyjaśnił Niall
- Iść gdzieś z Melanie ? Czysta przyjemność – uśmiechnął się szeroko przez co ja tylko wywróciłam oczami

Założył coś na siebie i oboje skierowaliśmy się do najbliższego supermarketu, który był zaledwie dziesięć  minut od  domu. Przez całą drogę tkwiliśmy w ciszy, ale jakoś nam to nie przeszkadzało. Była to przyjemna cisza, w ogóle nie krępująca. Chodziliśmy po sklepie z wózkiem biorąc potrzebne jedzenie. 

Momentami bawiliśmy się jak dzieci, bo stawaliśmy na końcu wózka i jeździliśmy  z dość sporą prędkością. Ludzie patrzyli na nas co najmniej jak na idiotów, lecz my jakoś wcale nie zwracaliśmy na nich uwagi. 

Dziwiłam się sobie. Raz byłam dla niego suką, a raz cieszyłam się nim jak gdybyśmy byli parą. Tęskniłam za nim, to musiałam przyznać. 

Zapłaciliśmy za zakupy i wyszliśmy na parking przed sklepem. Kupiliśmy o wiele więcej niż mieliśmy w planach. 

- Zayn .. chyba coś mi nie pasuje .. – zaczęłam
- Co się dzieje Mel ? – zapytał przerażony
- No patrz ile kupiliśmy, jak my teraz z tym pójdziemy do domu ?! 

Zayn rozejrzał się wokół siebie po czym wziął wózek w swoje ręce i zaczął z nim biec w stronę domu. Idiota! Kompletny idiota!

- Zayn ! Co ty robisz ?! – krzyczałam za nim
- Chcesz żeby nas złapała ochrona ?! No biegnij ! 

Zrobiłam tak jak mi kazał, nie miałam innego wyjścia. Co jakiś czas się odwracałam czy aby na pewno nikt nas nie widział i czy ochrona nas nie goni. Na szczęście udało nam się uciec bez zbędnych komplikacji.

Kiedy byłam już wystarczająco blisko Zayn’a, zmachana położyłam dłoń na jego ramieniu próbując złapać normalnie oddech. Po około minucie takiego stania wybuchłam śmiechem. 

- Jesteś idiotą – powiedziałam szeroko się uśmiechając
- Też cię kocham. – odwzajemnił uśmiech, a po chwili wpił się w moje usta. 




~*~


No i 10 :) 
Tak, wiem że bardzo długo nie dodawałam ;c 
Jedyne co mogę powiedzieć to .. przepraszam. 
Dziękuję za wszystko <3
Do następnego xx



         


                    Ich will sowas auch.


11 komentarzy:

  1. Hahahhahha ten wózek rozjebał mnie na max'a :D Do następnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialne, genialne i jeszcze raz genialne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. HAhahahah xd Skąd ty bierzesz te pomysły? :D

    Cudownie :)

    xx. Niarry

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zawsze świetny :D Cudownie piszesz, każdy rozdział, podziwiam. Pisz trochę dłuższe rozdziały bo jestem nienasycona hahah Czekam na kolejny, dodaje do obserwatorów i życzę dużo weny

    Nowy rozdział więc zapraszam do komentowania i obserwowania: http://one-direction-lose-my-mind.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Super <3 Czekam na next ;*
    http://onedirectionofmydream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam do siebie :
    http://believe-for-destiny.blogspot.com/
    :)

    OdpowiedzUsuń