wtorek, 1 stycznia 2013

Rozdział 14





' W końcu zeszłam na dół. Siedziała tam cała szóstka, oglądali telewizję. Stanęłam przed telewizorem i zaczęłam mówić :
K - ... '



Stanęłam przed telewizorem i zaczęłam mówić :
K - Josh ! Przeproś Louis'a ! To, że wstałeś do góry dupą nie oznacza, że masz prawo kogoś obrażać !
J- Dobrze się czujesz  ?
K- A masz jakieś wątpliwości ?
Lou- Ej, nie kłóćcie się !
K- Nie Louis ! On ma cię przeprosić !
J- Ale za co ?
K- Tak trudno wymówić ci to jedno słowo ?!
J- Nie możesz powiedzieć za co ?
K- Nie możesz przeprosić niewinną osobę ?!
Wkurzyłam się i to bardzo. Oskarżył Louis'a, a sam nie znał prawdy. Co za człowiek. Kocham Josh'a, ale skoro mówię mu, że to nie wina Lou to powinien mi wierzyć i go przeprosić. Nie sądziłam, że tak trudno wymówić mu to jedno słowo, ale widzę, iż przez te dwa lata co się właściwie nie widzieliśmy zmienił się. Mało, ale się zmienił.
Żeby ochłonąć poszłam do kuchni zrobić sobie porządną kawę. Gdy już się zaparzyła wyszłam na altanę by spokojnie sobie ją wypić. Siedziałam tam patrząc na pięknie zieloną trawę. Nagle ni stąd ni z owąd pojawił się obok mnie Liam.
K- Louis jest pokłócony z Harry'm i Josh'em, prawda ?
L- ...
K- Liam ..proszę cię.
L- Tak są pokłóceni, ale to nie przez ciebie !
K- Wiesz co ? Podziwiam cię i to bardzo. Dosyć, że sam masz problemy to i tak ty pomagasz innym w ich problemach no i co najważniejsze ..wytrzymujesz z tą czwórką, a właściwie teraz piątką dzieciuchów.
L- Kwestia przyzwyczajenia .. masz jakieś problemy  ?
K- Tak, ale nie będę ci o nich mówić. I tu nie chodzi o to że ci nie ufam ..
L- Rozumiem. Pewnie myślisz, że sama sobie poradzisz ... jesteś w błędzie. Musisz komuś o tym powiedzieć. Wcale nie nalegam, abym był to ja. A tak w ogóle to widzę, że zżyliście się ze sobą z Louis'em.
K- Tak - uśmiechnęłam się na samą myśl o tym
L- A to coś więcej  ?
K- umm ...raczej nie .
L- Ale ty byś chciała ..
K- Niee, no coś ty. To tylko przyjaciel.
L- No pewnie ..
K- Liam, a Josh w końcu przeprosił Louis'a ?
L- Tak, ale Josh i tak nie jest pewien czy to na pewno aby nie wina Lou
K- To nie jego wina, on mi pomaga !
L- To mu powiedz co cię gryzie ..
K- Masz rację, powiem mu. Dziękuję ci - przytuliłam go lekko
Nagle dostałam sms'a, znowu od zastrzeżonego numeru :
' No fajnie. Teraz Liam ? On ma dziewczynę jakbyś nie wiedziała ;) Przeginasz .. '
Przeraziłam się, bo to oznaczało, że ten ktoś nas, a właściwie to mnie obserwuje. Powiedziałam Liam'owi żeby wszedł do środka. Nie wiedziałam do czego i co ta osoba chce zrobić, więc poprosiłam go wyłącznie dla jego bezpieczeństwa, a żeby to nie wyglądało, iż się boję posiedziałam jeszcze przez jakiś czas pod altaną, ale sama.
Za jakiś czas weszłam do środka. Każdy patrzył na mnie dziwnym wzrokiem, a ja wzięłam rękę Louis'a oraz pociągnęłam go do ' swojego ' pokoju.
L- Co to za kamień Kate  ? - powiedział wchodząc do pokoju
Zapomniałam go stamtąd wziąść. Powiedziałam aby usiadł, więc tak też zrobił. Opowiedziałam mu wszystko na spokojnie. Znaczy ja mówiłam spokojnie, a w nim widziałam jak buzowało. Schował twarz w dłonie i chwilę tak siedział żeby później powiedzieć ..w sumie to wręcz wykrzyczeć :
L- Musimy to zgłosić na policję i powiedzieć chłopakom !
K- Nie Louis, na razie nie !
L- Na co ty chcesz czekać !? Aż coś ci zrobią ?! - mówił przez łzy choć starał się je powstrzymywać, a ja go przytuliłam
K- Nic mi nie zrobią, nie martw się ...
L- Dlaczego mi od razu nie powiedziałaś ?! I jeszcze o tych gazetach, w którym pisali, że działasz na dwa fronty ?! Zareagował bym jakoś ..!
K- Ale to już przeszłość !
L- Kate ! Co ty wygadujesz ?!
Bardzo się na mnie wkurzył za to, widziałam to w jego oczach. Straciły tą iskierkę, która była taka urocza. Teraz jedynie było widać strach przed nieznanym. Ale wtedy po prostu nie chciałam go niepotrzebnie denerwować.
Pokazałam mu wszystko co te dziewczyny mi wysyłały, wytłumaczyłam z tym kamieniem oraz wytłumaczyłam mu całą poprzednią noc. Nic się do mnie nie odezwał tylko wręcz wybiegł z mojego pokoju. Poczułam ukłucie w sercu. Najpierw siedziałam na łóżku, ale zaraz się ocknęłam i pobiegłam za nim.
K- Louis ! - krzyczałam cały czas próbując za nim nadążyć
Kiedy było już za późno spojrzałam zrezygnowana w stronę drzwi i siadłam, a właściwie to opadłam na schody. Chłopaki w ogóle nie mieli pojęcia co się dzieje. Cieszyłam się, iż do mnie nie podeszli, bo takto mogłam trochę ochłonąć przez te parę minut.
Po pięciu minutach siedzenia na schodach podeszłam do chłopaków, którzy siedzieli przed telewizorem. Już zaraz siedziałam pomiędzy Niall'em, a Harry'm.
K- Idziecie gdzieś dzisiaj ?
N- Mamy wolne ! I tyyyyyle czasu na jedzenie ..- aż mu się oczka zaświeciły gdy to mówił
K- Dobra, rozumiem. Jak gadasz o jedzeniu to aż ci ślinka leci. - zaśmiałam się
N- Kate, mogę mieć do ciebie prośbę ?
K- umm ... pewnie ! Ale jaką ?
N- Mogę cię przytulić ?
K- haha, tak :D
Przytuliliśmy się, a kiedy chciałam już się od niego oderwać ten nie chciał mnie puścić.
K- Co ty wyprawiasz ?
N- mm .. tak pięknie pachniesz truskawką .
Zaczęłam się śmiać zresztą chłopcy również. W końcu gdy od niego się odkleiłam zaproponowałam im pewne coś.
K- A może zrobicie twitcama ? No wiecie ..fanki na pewno by się ucieszyły.
L- W sumie to dobry pomysł.
Każdy się zgodził, więc zrobili go. W twitcamie chłopaki podziękowali mi za dobry pomysł. Nie chodziło mi o to, ale ok. Sama w nim nie brałam udziału ze względu na te sms'y. Jak dziewczyny pytały o Louis'a, którego nadal nie było odpowiadali, iż poszedł coś załatwić  na mieście.
W pewnych momentach lałam ze śmiechu z tego co robili chłopcy. Twitcam ich trwał około dwie godziny co było do nich kompletnie niepodobne. Po skończonym twitcamie wyłączyli całkowicie laptopa.
Ja ciągle albo wydzwaniałam do Louis'a albo wysyłałam sms'y. Nic. Zero znaku życiu od kilku godzin. To było staszne. Bardzo się o niego bałam. Mógł napisać cokolwiek, nawet jedną literkę bylebym była pewna, że nikt mu nic nie zrobił.
Włączyłam jakiś film, a chłopaki zaczęli oglądać ze mną. Nawet mnie wciągnął choć moje myśli ciągle odlatywały do Louis'a. Zastanawiałam się gdzie może być, co robi. A może coś mu się stało  ?
Nie. Tych myśli nie mogłam do siebie dopuścić.
Zanim się obejrzałam film się skończył. Chłopaki poszli do swoich pokoi, a ja zatrzymałam Josh'a.
K- Gdzie wczoraj byłeś ?
J- To ja tu jestem starszy, więc nie musisz mnie przesłuchiwać.
K- To ja tu jestem mądrzejsza.
J- Co nie oznacza, że będziesz mi prawiła kazania.
K- To nie osądzaj o nic Louis'a, bo to kompletnie nie jego wina. Jak taki mądry jesteś to gdzie ty wtedy byłeś ?! - powiedziałam zirytowana jego zachowaniem
On spojrzał na mnie i wyszedł do swojego pokoju. Wiem, iż nie powinnam mu tak mówić, ale musiałam obronić Lou. Nagle ...





_______________________________________________________
Happy New Year !! <3
Nowy Rok, nowe zdjęcie 1D i nowa nazwa xD
Dziękuję wam za wszyyystko :)
Do następnego, kocham was i mocno ściskam ;** xx




                            


                  


Chłopcy :D



                          



Josh


poniedziałek, 31 grudnia 2012

Liebster Award 3 :D


Woow ;o
To już trzecia nominacja :D
Bardzo, ale to bardzo wam dziękuję ;**
Jestem przeogromnie wdzięczna <3



Nominacja od :



onedirectionareallforme.blogspot.com



Pytania :



1.Co zmieniłabyś w swoim wyglądzie?



                                                Twarz ..chociaż parę szczegółów ..  ;d


 
2.Kto jest Twoim ulubieńcem?
Louis <3
3.Jakbyś miała chwile na porozmawianie z idolem to co byś mu powiedziała?

Jak bardzo mu dziękuję, bo dzięki niemu moje życie zmieniło się i to bardzo ..oczywiście na lepsze :))
3.Zrobiłabyś coś głupiego jeśli nagrodą byłoby spotkać jednego z 1D?


zależy co by to było
4. Co sądzisz na temat Larrego?

uważam, że po prostu są najlepszymi przyjaciółmi i nic więcej ..:)
5.Którą z dziewczyn najbardziej lubisz (Perr, El, Tay, Dan)?


Eleanor :))
6.Ile masz lat?

W styczniu 14 ;)
7.Ulubiony film?

umm ... Zmierzch ( wszystkie części ), Zakochana Złośnica, LOL, Pamiętnik Księżniczki i wiele innych ;)
8.Najpiękniejsza aktorka i aktor?

sama nie wiem ;o
9.Ulubiona marka ciuchów?

Bershka, stradivarius, House
10.Gdzie mieszkasz?

Na południu Polski ..
11.Co zmieniłabyś w swoim życiu?

Miejsce zamieszkania, a takto reszta nawet mi się podoba :D  ..a no i jeszcze chłopak by się przydał wtedy byłoby idealnie xd

niedziela, 30 grudnia 2012

Rozdział 13




' Po dojechaniu do domu rozeszliśmy się do swoich pokoi. Poszłam się umyć. Gdy wyszłam z toalety założyłam na siebie piżdżamę i ... '



Gdy wyszłam z toalety założyłam na siebie piżdżamę  i chciałam zobaczyć która godzina, więc wzięłam telefon, na którym pisało, że mam nową wiadomość. Znowu z zastrzeżonego. Teraz miała inną treść :
' Było coś mówione. Lepiej sobie uważaj '
Zaczynam się coraz bardziej bać. Miałam otwarty balkon, a było coraz zimniej, więc chciałam go zamknąć. Podeszłam bliżej  i nagle do środka wleciał kamień z przyczepioną jakąś karteczką.
' Naprawdę uważaj sobie i odwal się od naszych chłopców '
Zaczęłam płakać. Nie chciałam spać sama, bo bardzo się przez te sms'y bałam. Napisałam sms'a do Louis'a.
K : Nie wiesz czy Josh jest u siebie ?
L: Raczej tak chociaż nie jestem pewny.
Nie chciałam żeby widział, że płakałam, więc wysłałam mu sms'a.
Poszłam szybko do pokoju Josh'a, a właściwie to wbiegłam. Okazało się, że go tam wcale nie było.
W pokoju świeciło pustkami. Napisałam, więc też do Zayn'a.
K: Wiesz gdzie Josh ?
Z: Umówił się dzisiaj z kimś i raczej wróci dopiero rano
' Nooo, ja to mam jednak szczęście ' - pomyślałam
Tak czy siak zostałam tu, bo bałam się wrócić do siebie. Leżałam na podłodze i płakałam .


                                               * Oczami Louis'a *


Dostałam sms'a od Kate co było dziwne. Zwykle przychodziła sama się  o coś zapytać, a nie przez sms'a. Jeszcze ten w  pizzeri. Strasznie się o nią martwię. Widać było, iż przeraziła się tamtym sms'em.
Poszedłem do niej aby sprawdzić czy wszystko z nią ok, tak dla pewności, bo inaczej bym nie zasnął.
Otworzyłem drzwi, a jej nie było. Później zajrzałem do chłopaków, ale u nich też ani śladu po Kate. Jedynie Zayn dał mi jakiś trop jakim był sms do niego od niej.
Poszedłem więc do pokoju Josh'a. Gdy otworzyłem drzwi, zapaliłem światło ..ujrzałem całą zapłakaną Kate. Podbiegłem do niej i ją mocno przytuliłem. Nie chciałem teraz jej o nic wypytywać. Chyba jeszcze nigdy nie widziałem jej w takim stanie.
Wziąłem ją na ręce i poszedłem z nią do mojego pokoju. Położyłem ją na łóżku przy czym sam zaraz byłem obok niej.
K- Louis przepraszam ...
L- Chyba nie chodzi ci o ten pocałunek z Harry'm, co ?
K- Nie. Chociaż za to też przepraszam.
L- To za co mnie teraz przepraszasz  ?
K- Ciągle są przeze mnie jakieś kłopoty i to ty na tym cierpisz najbardziej ...
L- Nie mów tak, bo to nieprawda ! Idź już spać .. rano porozmawiamy ..
K- Louis ..
L -Ciii ... dobranoc - pocałowałem ją w czoło
K- Dobranoc
Kate wtuliła się we mnie i zaraz oboje zasnęliśmy.


                                                * Około 2 godziny później *


Kate zaczęła mnie bić i krzyczeć przez sen . Wystraszyłem się. Pewnie miała jakiś koszmar, więc ją obudziłem.
K- Co się stało ?
L- Śniło ci się coś złego, już wszystko dobrze.
Przytuliliśmy się do siebie z całych sił. Martwię się o nią coraz to bardziej. Po długim czasie znowu zasnęliśmy .

                                                           *  Rano  *


Wstałem o siódmej. Nie mogłem już spać. Ta niewiadoma co jej się wczoraj stało nie dawała mi spokoju.
Zszedłem na dół do kuchni napić się czegoś. Na dole siedział Liam.
L- To ty nie śpisz ?
Lou- Tak jakoś pić mi się zachciało, a ty ?
L- Też przyszedłem się napić.
Nalałem sobie wody, a Liam w tym czasie poszedł do siebie.
Gdy piłem usłyszałem jakieś krzyki, domyśliłem się, że to Kate. Rzuciłem wręcz szklankę na blat i poleciałem do pokoju. Zastałem tam zchisteryzowaną Kate.
Podleciałem do niej oraz mocno przytuliłem co odwzajemniła.
L- Ciii ... już w porządku. Byłem tylko w kuchni. Jestem tu. Słyszysz ?
Płakała mi ciągle w koszulkę. Nie obchodziło mnie to jakoś bardzo. Teraz liczyła się tylko ona, bardzo się o nią bałem.
Nagle do pokoju wparował Josh. Nie mam pojęcia skąd on się tu tak nagle znalazł.
J- Co jej się stało ? Co jej zrobiłeś ? Dlaczego ona płacze ?
Starałem się odezwać, zresztą widziałem, iż Kate również, ale Josh nie dał ani mnie ani jej dojść do słowa.
Wiem, że nie powinienem tak myśleć, ale z Josh'a rzeczywiście fajny brat skoro nawet nie wie co się dzieje z jego siostrą.
Josh wziął ją do siebie, a ja podgarnąłem trochę w pokoju, poszedłem się umyć, przebrałem oraz zszedłem na dół gdzie siedziała reszta chłopaków włącznie z Josh'em.


                                                   * Oczami Kate *


Josh mnie zabrał do siebie. Chciał abym mu powiedziała co się stało.
U Louis'a byłam zbyt zchisteryzowana żeby móc cokolwiek się odezwać. Wystraszyłam się wtedy jak zobaczyłam, iż Louis'a tam nie było ..dlatego zaczęłam płakać. Boję się po prostu tych dziewczyn.
Skąd one w ogóle miały mój numer telefonu ? Dawałam go tylko mamie, bratu i chłopakom. Nie mam bladego pojęcia skąd one go wzięły.
Josh ciągle nalegał żebym mu powiedziała co się wydarzyło, ale ja nie dałam się i siedziałam cicho.
Gdy Josh już się poddał zszedł na dół do chłopaków, a ja podgarnęłam się, ubrałam w to.
W końcu zeszłam na dół. Siedziała tam cała szóstka, oglądali telewizję. Stanęłam przed telewizorem i zaczęłam mówić :
K - ...




___________________________________________________________
No i jak ?
Myślę, że nie jest najgorzej :)
Mam nadzieję, że zgodzicie się abym zakończyła to raczej happy end'em ? Bo mam taki pewien pomysł .. ale nie bójcie się jak coś .. jeszcze przewiduję dosyć sporo rozdziałów :D
Tak w ogóle to życzę wam Szczęśliwego Nowego Roku i pijanego sylwestra !! :D <3
Do następnego, kocham was <3 xx


+ Baaardzo wam dziękuję za ponad 19 000 wyświetleń :D Nawet nie wiecie jak się cieszę :**



         


Kate


 


Kate i Louis






Louis :D

piątek, 28 grudnia 2012

Rozdział 12





' Po oddaniu Lux Lou skierowałam się do pokoju, w którym miałam siedzieć cały czas.
Gdy otworzyłam drzwi ujrzałam ... '




Gdy otworzyłam drzwi ujrzałam ogromną halę oraz pełno fanek chłopców. W całym tym tłumie był też mój braciszek. Chciałam zamknąć drzwi i wyjść stamtąd, ale Josh mnie zawołał :
J- Kate ! Kate, poczekaj !
K- Tak ?
J- Nie wiedziałem, że grasz na gitarze i tak śpiewasz !
K- Mam to zaliczyć do komplementu ?
J- Tak, ale dlaczego mi nie powiedziałaś ?
K- A co i po co ci miałam powiedzieć ?
J- Kate ... proszę cię.
K- Ja też cię proszę.
Przytuliłam go oraz pocałowałam w policzek.
J- mm ... pachniesz truskawką !
H- Jej usta też smakują truskawką ! - wydarł się z uśmiechem na twarzy
N- Ej ! To mnie też pocałuj !
J- No jeszcze czego  ! Nie będziecie całować mojej siostry  !
Z- ooo, czyżby ktoś tu był zazdrosny o siostrę ? - wszyscy zaczęli się śmiać  włącznie z niektórymi fankami
Louis siedział tam przybity i rozdawał autografy, zdjęcia. Chciałam w końcu stamtąd wyjść, ale jedna fanka do mnie podleciała czy może ze mną zdjęcie. Zgodziłam się .
- A mogę cię przytulić ?
K- umm ... no jasne.
Gdy się przytuliłyśmy do siebie szepnęła mi do ucha :
- Właśnie chciałam to sprawdzić - powiedziała zadowolona
K- Ale co ?
- No z tym pocałunkiem z Hazzą
K- To ty ?
- We własnej osobie- uśmiechnęła się szeroko, szkoda, że mi nie było do śmiechu
K- Ale o co ci chodziło, bo nie rozumiem ?!
- Nie widzisz, że Louis się w tobie zakochał ?!
K- Nie ! Mówię ci, na pewno nie.
- Ale zobacz jaki jest zazdrosny !
K- Wydaje ci się.
- Wierz mi. Właściwie zawsze mam rację, więc już teraz szczęścia wam życzę - puściła mi oczko
Ona odeszła, a ja stałam jak wryta. Nie wiedziałam co robić. Musiałam porozmawiać z Louis'em o tym co się dzisiaj wydarzyło.
Jednak zostałam z chłopakami w tej ogromnej hali. Czekałam na Lou. Widziałam jak za każdym razem kiedy na niego spojrzałam on mnie unikał,  a właściwie to mojego wzroku, ale bardziej Harry'ego.
Wyszłam przed tą halę, aby tam zaczekać na Louis'a.


                                                 * Oczami Louis'a *


Wkurzyłem się, a właściwie to wkurwiłem na Hazzę. Do tego pocałunku raczej chętny był Harry. Widziałem to po jego oczach.
Gdy zostaliśmy sami postanowiłem z nim pogadać :
L- Co ty kurwa robisz ? Tak grzecznie się pytam.
H- Ale o co ci chodzi  ?
L- O gówno, o gówno Harry.
H- No wybacz ten pocałunek z Kate, ale nie rozumiem cię, a poza tym to tylko było wyzwanie !
L- Nieee, wcale nie widać, że się w niej zakochałem, no nie ? Nagle oślepłeś ?!
H- A co miałem zrobić ?
L- Pocałować ją ale na przykład w policzek czy coś, a nie w usta ! - powiedziałem wkurzony
Wyszedłem stamtąd, już nie mogłem tego słuchać. Gdy wyszedłem przed halę zauważyłem Kate siedzącą tam.


                                                   * Oczami Kate *


Louis w końcu stamtąd wyszedł. Wstałam z podłogi, spojrzeliśmy sobie w oczy i staliśmy tak przez jakiś czas. Nagle zaniemówiłam, jakby odebrało mi mowę.
Louis po jakimś czasie właściwie stamtąd odszedł, ale go zawołałam. Ten stanął i odwrócił się w moją stronę.
K- Louis ...  ja naprawdę nie chciałam się z nim całować .. przepraszam.
L- Nie musisz mnie przepraszać ... przecież nie jesteśmy razem .. - mówił zdołowany
K- Louis ! Naprawdę przepraszam. Ja do Harry'ego nic nie czuję ! - poleciała mi łza
L- Tylko mi tu nie płacz - zaśmiał się
K- Czyli nie jesteś na mnie zły ?
L- No coś ty  ! Nie mam o co - przytulił mnie - Masz ochotę na pizzę ?
Zaczęłam się śmiać na co ten się zaśmiał i objął mnie ramieniem, a ja jego wokół pasa oraz skierowaliśmy się do samochodu.

                         *                                 *                                    *

Przyjechaliśmy do najlepszej pizzeri w mieście. Louis jak gentlemen otworzył mi drzwi .
L- Panie przodem  - wskazał ręką w głąb lokalu
K- To chyba nie ja powinnam wejść pierwsza w takim razie - on tylko spiorunował mnie wzrokiem - Już dobrze idę, idę.
Rozejrzałam się po pomieszczeniu. Zbyt wiele wolnych miejsc nie znalazłam, ale jakieś pomiędzy ludźmi było.
Usiadłam na pierwszym lepszym wolnym miejscu, a Louis za chwilę się dosiadł.
Po krótkiej chwili złożyliśmy kelnerowi zamówienia. Byłam strasznie głodna. Po jakichś dziesięciu minutach dostaliśmy zamówione jedzenie oraz zaczęliśmy je konsumować.
Telefon ciągle leżał obok mnie, bo spodziewałam się, iż Josh będzie dzwonił, bo w końcu nie wiedział gdzie jestem ani nic. Z Louis'em jak zwykle byliśmy uchichrani po uszy. Nagle dostałam jakiegoś sms'a. Nacisnęłam ' Pokaż ' i zobaczyłam, że to od zastrzeżonego numeru :
' Odwal się od 1D albo same się tym zajmiemy '
Spojrzałam przerażona w ekran telefonu. Nie wiedziałam co robić. Zaczęły mi się trząść ręce. Starałam się nie okazywać tego, iż się boję.
K- Louis ?
L - Tak ?
K- Obiecaj, że jeśli coś mi się stanie nie zapomnisz mnie tak do końca, dobrze  ? I przekażesz Josh'owi, że go zawsze kochałam, ok ?
L- Kate co ty wygadujesz ? !
K- Po prostu obiecaj ..
L- Obiecuję. O tobie nigdy nie zapomnę .. nie potrafiłbym.
K- Dziękuję - pocałowałam go w policzek
L- A powiesz mi co się dzieje ?
K- Nie.
L- Dobrze, nie będę nalegał .
Wiedziałam, że i tak nie odpuści i nadal będzie się starał dowiedzieć prawdy. Nie chciałam go martwić, ale w końcu pewnie mu powiem, a jak nie to sam się jakoś dowie.
L- Zatańczymy ?
K- Co ?
L- To co słyszałaś
K- Ale nikt nie tańczy, a muzyka leci dla nastroju ..
L- A wiesz co mnie inni interesują ?
Wstał oraz wystawił mi rękę abym poszła z nim na ' parkiet ' . Rozejrzałam sie po lokalu i po krótkiej chwili złapałam jego rękę, a ten mnie pociągnął za sobą. Stanęliśmy na środku. Louis przyciągnął mnie do siebie, a że była wolna piosenka oparłam się o jego ramię i bujaliśmy się w rytm muzyki. Nie powiem, ale zaskoczył mnie tym. Podobało mi się to. Zawsze chciałam zrobić coś wyróżniającego od pozostałych. Z dnia na dzień moja miłość do Lou rosła. Kochałam go jak nikogo innego. Zauważyłam, iż zaraz wokół nas bujało się znacznie więcej osób. Po chwili zmieniłam pozycję, że swoje ręce oplotłam wokół jego szyi przy czym patrzyliśmy sobie w oczy. Louis w pewnym momencie parsknął śmiechem.
K- Z czego się śmiejesz  ?
L- Masz tu coś.
Wytarł mi kącik ust ciągle patrząc w moje oczy. Gdy to zrobił zaczął się powoli do mnie zbliżać. Za chwilę nasze usta złączyły się w pocałunku.
K- Nic tu nie miałam prawda ?
L- No nie.
K- Ale powiem ci coś w sekrecie  ..
L- Noo ?
K- Całujesz najlepiej na świecie - szepnęłam mu do ucha
L- Bo mam najlepszą partnerkę - zarumieniłam się
Zaśmiał się po czym znowu mnie pocałował.
Po skończonej piosence wróciliśmy do stolika, a reszta dalej tańczyła. Zapłaciliśmy za jedzenie oraz pojechaliśmy do domu, bo zrobiło się już późno.

                                                   *               *              *

Po dojechaniu do domu rozeszliśmy się do swoich pokoi. Poszłam się umyć. Gdy wyszłam z toalety założyłam na siebie piżdżamę i ...




____________________________________________________
 i koniec :)
Mam nadzieję, że jako tako rozdział się podoba ;)
Do następnego ;*
Kocham Was xx

 
             


Aaa, macie ;D Może zrobię wam ochotę na pizzę ;d  Przyznam szczerze, że ja sobie zrobiłam xD


   


Louis na rozdawaniu autografów





Harry


230496_413959208665830_1391794362_n_large


Louis i Kate ;D



czwartek, 27 grudnia 2012

Liebster Award 2 :))



Heej Wam :*
Zostałam nowinowana do Liebster Award po raz drugi przez :

http://you-world-my-world-own-world.blogspot.com/

Baaardzo dziękuję :** <3



1. Jaka na pewno NIE jesteś ?



Śmiała. Zawsze trudno mi się odnaleźć w nowym towarzystwie przynajmniej na początku ...

2 . Czym sugerujesz się , pisząc rozdział ?



Najczęściej tym co chciałabym sama aby mi się przytrafiło, a jak nie to coś podobnego.

3 . Co robisz , przed pisaniem posta ?



Zastanawiam się czy aby na pewno dobrze robię, że tak napisałam dany rozdział xd

4. Czy twój humor , nastrój , jest widoczny w rozdziale , czy też staracie się utrzymywać emocje bohatera ?


Raczej staram się utrzymać emocje bohatera choć nie zawsze mi to wychodzi.

5. Twoje największe marzenie , dotyczące swojego bloga ?


Dużo wejść i żeby było widać, że nie piszę sama dla siebie i komuś się podoba to co piszę.

6. Co Cię skłoniło do tego , aby pisać bloga ?


Samo czytanie imaginów innych :)


7. Skąd wziął się pomysł , na fabułę twojego bloga ?



Po prostu bardzo często myślę nad tym wszystkim i tak jakoś nasuwają mi się pomysły :D

8. Ulubiony kolor i dlaczego ?



Niebieski, a dlaczego ? Nie wiem. Może dlatego, że lubię morze i ten kolor mi o nim przypomina ..:))

9. Na kim możesz zawsze polegać ?

Na przyjaciółce i mamie. <3

10. Jest taka osoba , za którą tęsknisz , bo nie macie okazji się spotkać ? Kto ?

Nie, nie ma takiej osoby.

11. Czego teraz najbardziej oczekujesz ?


Wakacji, jeśli o to chodzi xd

środa, 26 grudnia 2012

Rozdział 11





' Naszą jakże cudowną zabawę przerwało otwieranie drzwi.
K- Co ty tu robisz ?! - zapytałam zdziwiona '




Z- Przyszedłem zobaczyć czy z tobą wszystko ok, ale widzę, że nieźle zajęła się tobą Lux - zaczął się śmiać - Potrafi człowieka nieźle wykończyć ... i to samą zabawą.
K- Gdybyś mi to powiedział niecałą godzinę temu nie uwierzyłabym, ale teraz ? Tak, masz rację. Jest z nią ubaw i wycisk. A co z koncertem ?
Z- Teraz jest inny program. Kawałek kabaretu jest pokazany. Nie wiem czemu, ale przynajmniej możemy odpocząć.
K- To dobrze. - uśmiechnęłam się sztucznie
Z- Kate ... czy coś się stało ?
K- Niee .
Z- Kate ..
K- Właściwie to tak - pokazałam mu gazety
Z- No nieźle. Musisz pogadać z Louis'em.
K- I co mi to niby ma dać ?
Z- No nie wiem. Omówicie to czy coś. Będzie dobrze - uśmiechnął się
K- Nie, to nie ma sensu. Nie będę z tego robiła jakiejś afery. Poza tym on mi zrobi, że go ośmieszyłam. Poza tym to tylko głupia prasa. Nie będę się nimi aż tak bardzo przejmowała czy coś. W końcu to ja znam prawdę - uśmiechnęłam się
Z- I takie podejście mi się podoba - walnął smajla - A Louis na pewno nie zrobi ci afery ..uwierz. Dobra, lecę, bo zaraz będziemy odpowiadać na pytania.
K- Ok. A my z Lux ... powiedzmy, że się pobawimy.
Zaśmiał się i wyszedł. Spojrzałam oraz powiedziałam :
K- To jak śliczna ? Idziemy się przejść ?
Ta kiwnęła główką na co ja się zaśmiałam. Złapałam za jej malutką rączkę i ruszyłyśmy wśród mnóstwa korytarzy.
W pewnym momencie puściłam jej rączkę  i przyjrzałam się pewnemu zdjęciu na ścianie. Kątem oka zauważyłam, iż mała zaczyna wchodzić w pewien długi korytarz. Szybko zaczęłam za nią biec oraz krzyczeć z nadzieją, iż się zatrzyma. Nie wiedziałam dlaczego, ale było tam strasznie głośno. Jak ta mała mogła wytrzymać w takim hałasie i to na dodatek iść do jego punktu głównego.
Lux strasznie pędziła. Trochę obciach się do tego przyznać, ale nie mogłam za nią  nadążyć.
Nagle ujrzałam dziwną jasność, ale biegnąc za małą miałam głowę skuloną w dół.
Po chwili Lux się zatrzymała oraz zaczęła bić brawo. Zaskoczyła mnie tym, ale gdy podniosłam głowę do góry domyśliłam się jej reakcji skoro zauważyła taką publiczność jaką były fanki i cały zespół, który bacznie nam się przyglądał.
Zapadła cisza, której myślałam, że nikt już nie przerwie, ale w końcu Harry zdołał coś z siebie wydusić.
H- Noo, to poznajcie naszą nową opiekunkę do Lux.
N- Patrzcie jak one ze sobą słodko wyglądają ...
Liam - A jakie do siebie podobne.
Nie wiedziałam co oni w ogóle wygadują, więc spojrzałam w dół na Lux, a Lux na mnie. Stałyśmy w takiej samej pozycji. Zaśmiałam się  z tego pod nosem.
K- Ja tylko tak jednorazowo ...
Z- No już się nie wymiguj - zaśmiał się
Lou- Zapraszamy was dziewczyny na naszą kanapę.
Wzięłam Lux na ręce oraz usiadłam razem z nią na sofie, która stała na środku sceny. Nie widziało mi się jakoś za bardzo tam zostać, ale tak już jest jak dzieci wybierają trasę ' wycieczki ' .
Lou- Noo, a więc kolejne pytanie.
N- ooo, mamy nawet pytanie do Kate ..
Na wielkim telebimie pokazywały się pytania. Jedno z nich brzmiało następująco :
' Kate .. umiesz grać na jakimś instrumencie ? Jeśli tak to zagrasz nam coś ? '
Zdziwiłam się, iż w ogóle pojawiło się pytanie do mnie.
K- No, w sumie to umiem.. na gitarze trochę i pianinie.
Z- woow, nie wiedzieliśmy. A śpiewasz coś ?
K- Troszeczkę ...
H- Dobra, to do roboty ! A w sumie to .. do grania  !
Pożyczyłam gitarę i zaczęłam grać ' Little Things ' . To akurat znałam na pamięć, gdyż zakochałam się w tej piosence.
N- A teraz do tego zacznij śpiewać .
Tak jak mnie poprosił grałam i śpiewałam. Odczekał chwilę i zaraz Niall dołączył do mnie plus zaczął grać na swojej gitarze. Po kolejnych paru chwilach śpiewała cała nasz szóstka. Po skończonym śpiewaniu usłyszeliśmy brawa.
Chyba naprawdę im się podobało, ale wydaje mi się, że to bardziej chodziło o chłopaków.
Na widowni usłyszałam jak parę fanek chłopców wołają moje imię. Byłam w pewnym sensie z siebie dumna. Miałam nadzieję, iż mnie polubią. Chociaż one.
Przy okazji chłopcy wyjaśnili, że jestem siostrą Josh'a, bo dziennikarze tego chyba nie wiedzieli, gdyż wypisywali takie bzdury.
Chłopcy odpowiadali na jeszcze parę pytań. Gdy dziewczyny miały zadać ostatnie pytanie Zayn zaczął mówić.
Z- Skoro to ostatnie pytanie to może chcecie dać nam jakieś wyzwanie ? - zapytał je zachęcająco
Wszystkie bardzo cieszyły się z tego pomysłu, aż skakały w miejscu. Byłam strasznie ciekawa co wymyślą. A wiem, że każda z nich ma bujną wyobraźnię.
Nadeszła ta sekunda, w której pojawiło się wyzwanie.
' Harry, pocałuj Kate  ! :D '
Automatycznie spojrzałam na Hazzę, a ten na mnie. Nie wiedzieliśmy czy to zrobić. Żal mi było trochę Louis'a, bo zauważyłam na jego twarzy smutek po przeczytaniu tego wyzwania.
W tamtym momencie z Harry'm nie byliśmy pewni żadnego swojego ruchu. Patrzyliśmy to na siebie to na Louis'a.
Ale dlaczego na Louis'a ? To pytanie nie dawało mi spokoju, ale nie potrafiłam sobie odpowiedzieć na nie.
Nagle na widowni słychać było ' Całuuj, całuuuj ! ' .
W końcu przybliżyliśmy się do siebie z Hazzą. Nasze głowy powoli się do siebie. Ciągle patrzyliśmy sobie głęboko w oczy. Te jego zielone oczka były takie powalające, ale oczy Louis'a .. w nie mogłam się patrzeć godzinami. To w nich się zakochałam, ale jego oczy były przecież tylko częścią całego Lou.
Po chwili nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku. Całował cudownie .. nie powiem.
Po oderwaniu się od siebie spojrzeliśmy jeszcze raz w oczy oraz się uśmiechnęliśmy do siebie.
Liam- No, to dziękujemy wam za wszystko ! Jesteście wspaniałe ! - widać było,że chciał tymi słowami uratować trochę sytuację
Chłopcy pożegnali się z fankami, a teraz miało nastąpić rozdawanie autografów.
Lux widziałam, że była zmęczona, więc zaniosłam ją do mamy.
K- Proszę nie bądź na mnie zła czy coś po prostu chciałam się z nią przejść i ona ...
Lou- Nie jestem na ciebie zła ! To na Lux powinnam - zaśmiałam się - A o Paul'a się nie martw, jakby co zgonię na siebie i małą.
K- Nie ! Nie musisz .. przyjmę to na klatę ..
Lou - Chyba na cycki - zaśmiałyśmy się obydwie
K- Tak, na cycki też.
Po oddaniu Lux Lou skierowałam się do pokoju, w którym miałam siedzieć cały czas.
Gdy otworzyłam drzwi ujrzałam ...








_________________________________________________________
I jak ? Może być ? :)
Wydaje mi się, że ten jest lepszy od poprzedniego ... ale nie mówię, że ten rozdział mi się podoba xd
Do następnego, kocham was xx







Chłopcy :D





Lux :D





Zayn z Lux :D





Harry :D


poniedziałek, 24 grudnia 2012

Merry Christmas ♥ Birthday Louis ♥




                        A więc tak. Chciałam wymyśleć sama dla Was życzenia, ale
                             ja niecierpię wymyślać życzeń, gdyż nigdy nie wiem
                        co napisać, powiedzieć. ;/ Dlatego wzięłam z pewnej
                             strony ten ' wierszyk ' ...mam nadzieję, że się nie obrazicie
                        na mnie ani nic z tych rzeczy .:)


                                              
                                   Gdy przyjdą Święta w srebnej bieli,
                                   gdy Stary Rok w Nowy się zamieni,
                                   przyjmij gorące me życzenia,
                                   niech się Ci spełnią wszystkie marzenia.




                     Ale wiecie co ?  Napiszę Wam tak też od siebie coś :) Tylko
                     pamiętajcie !
                     Nigdy nie byłam dobra w te klocki xd 

                              Wesołych Świąt Bożego Narodzenia,
                               Aby spełniły się wasze marzenia
                              Prezentów wspaniałych,
                                Abyście pod choinką znalazły
                              Całe One Direction :D
                               W Nowym Roku szczęścia co nie miara
                              Aby follow'nął Was (wybierzcie sobie)
                                Louis, Niall, Liam, Zayn lub Harry
                              A najlepiej piątka cała :D
                               


...kuurde ;o Pomyśleć, że SAMA to napisałam o.O Nie powiem, ale jestem  z siebie duumna xd Pierwszy raz napisałam ' wierszyk ' . Mam nadzieję, że się podoba .. no i wybaczcie za błędy, powtórzenia ;)

Kocham Was Misiaczki ♥



                    


                   

                     No i oczywiście dzisiaj ma 21 urodzinki nasz kochany Louis :D                       Ale z niego staruszek xd
                     Wiem, że tego nie zobaczy co piszę, ale chciałam mu życzyć
                     1000000000000 lat, żeby żył nam na wieki ( jak i cała piątka )
                     wszystkiego co najlepsze, spełnienia marzeń i czego tam sobie
                      jeszcze życzy *-*